Bałkańska w żyłach płynie krew!

Bałkańska w żyłach płynie krew!

Witamy i pozdrawiamy z Rumunii. Od ostatniego newsa sporo się u nas działo. Początek roku akademickiego zbliża się wielkimi krokami, do domu kawal drogi, wypadło by się spieszyć. W związku z tym ostatni dzień w Bułgarii spędziliśmy na plaży nie robiąc nic. Rozbiliśmy się na plaży, widzieliśmy wchód słońca. Kilometry leciały jeden za drugim – z plaży do sklepu było ich może ze dwa. :)

(1)(6)

Z ciężkim sercem opuściliśmy bułgarskie wybrzeże. Stad kierowaliśmy się prosto do Bukaresztu. W stolicy Rumunii czekał na nas Sergiu, z którym umówiliśmy się przez stronę zrzeszającą podróżników rowerowych  - warmshower.com Zostawiamy u niego wszystkie bagaże i udajemy się na małe zwiedzanie miasta. Największe wrażenie zrobił na nas drugi co do wielkości budynek świata – siedziba parlamentu.
(7) (3)
Bukareszt tętni życiem: trafiliśmy na Red Bull Soapbox Race  oraz dużą imprezę rowerową. Jednak naszym celem był Bałkanik Festiwal Gwiazdą wieczoru był Shantel, którego muzykę uwielbiamy. Koncert był NIESAMOWITY  !!! Dawno się tak dobrze nie bawiliśmy. Jednak koniec koncertu nie oznaczał dla nas końca imprezy. Dostajemy zaproszenie na afterparty. Domówka z Shantelem przy bałkańskiej muzyce – dłuuugo tego nie zapomnimy!
(5) (4)
Kolejnego dnia z samego rana czeka na nas pyszny omlet i kawa przyrządzone przez żonę Sergiu’ego. Oboje dokładali wszelkich starań abyśmy jak najlepiej zapamiętali pobyt w Bukareszcie. I tak się stało. :)
Już jutro planujemy pokonać Transalpine – drogę przecinającą pasmo rumuńskich Karpat. Jest połowa września, najwyższy punkt drogi znajduje się na wysokości 2145 m n.p.m., wiec ciepło raczej nie będzie. Już przygotowaliśmy skarpetki do sandałków :)
(2)
Pozdrawiamy! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>